Co w tym dziwnego, że lubię kwiatki?!

 

Jestem typową kobietą, która lubi dostawać kwiatki. Nie te doniczkowe. Po prostu cięte. Uwaga Faceci! Kwiaty cięte to, te bez ziemi, np. róże. No tak róże… jakie to pospolite i w ogóle nieoryginalne. Fakt. Kompletnie nic zaskakującego. Chyba, że te róże dostanę właśnie od swojego mężczyzny. Wtedy to dopiero zaskoczenie. Ja zszokowana, że kupił mi bukiet. On jak zwykle zdziwiony, że ja zachwycona na ich widok. I tak za każdym razem, kiedy On kupi mi te róże. Ja zachwycona, On zszokowany.

Nigdy nie zrozumiem, co jest dziwnego w tym, że ja naprawdę kocham kwiaty. Chce je dostawać codziennie. Nawet. Albo raz w miesiącu. Chociaż. Mężczyźni tego nie rozumieją. Bo, co my z tych kwiatków mamy. Postoją trochę w wazonie, zaraz zwiędną i tyle dobrego.

Otóż ja chce je mieć, żeby sobie na nie popatrzeć. Naprawdę. Wystarczy mi, że codziennie będę na nie patrzeć. Tak po prostu. Nie żeby się komuś chwalić. No chyba, że rzadko będę te kwiatki dostawać. Wtedy je pokażę całemu światu. Niech zżera wszystkich zazdrość. Że mam, że dostałam. Że mam od kogo. Dostać. Niech będzie to takie przerysowane, frustrujące i zniewalające. A na koniec chyba żenujące…

Dobra. Jednak wolę te bukiety tylko dla siebie.

Kobiety lubią być adorowane. Szanowane. Obdarowywane.

Podaruj mi różę, która mnie ucieszy, a ja obdarzę Cię miłością , w którą będziesz wierzył.

Kocham Cię! 

 

BLOG, PSYCHOLOGIA Tags: