Kulinarna mapa Krakowa

 

Podróże kojarzą się ze smakiem, zapachem, przeżywaniem i poznawaniem. A towarzyszy im głód, zarówno mentalny jak i fizyczny. Ten jeden można zaspokoić przynajmniej na kilka godzin, bo „człowiek głodny, to człowiek zły „! A  nie warto się denerwować podczas wyjątkowych podróży.

 

Przedstawiam Wam, moje TOP 5 smacznych miejscówek w Krakowie. To punkty, do których często wracam lub które dopiero odkryłam, ale są godne polecenia.

 

1. Przypiecek

Polska słynie z dobrych pierogów, to danie jest  na pewno naszą chlubą. A tak dobre potrafią być tylko tutaj! Sami rozumiecie, dlaczego ta pozycja zajmuje pierwsze miejsce w moim rankingu. Można zjeść jak u babci. Ruskie, z mięsem, kapustą, na słodko… jakie sobie tylko wymarzysz. Cebulka, skwarki, śmietana.. wybierasz dodatek, który najbardziej lubisz i najadasz się do syta. Zapomniałam o domowym kompocie, przecież on dopełnia ten swojski lunch.

Wiecie, co jeszcze jest niesamowitego w tym barze?! To, że czas tutaj się zatrzymał. Kameralne miejsce na osiem stolików, pachnące PRL-em. Ciągła roszada klientów. Jedni wychodzą, drudzy wchodzą. Przychodzą młodzi i starsi, samotnie lub w grupkach. Nieznajomi sobie ludzie siadają przy jednym stoliku, nie widząc w tym nic złego. Bo to nie jest nic złego! To jest jak najbardziej okej! Dzięki temu atmosfera tego miejsca zachęca do powrotów. Jeśli lubicie swojskie klimaty to śmiało wpadajcie.

 

Ps Wiecie, że ta pierogarnia jest otwarta 24h !!! Petarda, prawda?! Już wiecie gdzie zaspokoić wielkie, poimprezowe „gastro”. Nie zawsze musi być to kebab. Pierogi też są ok.

 
2. Kiełbasa i sznurek

Zostajemy w kręgu swojskich smaków. Kiełbasa i sznurek to restauracja blisko rynku z polską kartą, choć makarony też serwują. Super miejsce na letnie i zimowe obiady, bo posiadają zarówno ogródek, jak i kominek. Wnętrze bardzo klimatyczne – motyw ludowy w nowoczesnym wydaniu.

3. Tajemniczy ogród

Knajpka na urokliwym Kazimierzu, o który trzeba zahaczyć podczas wizyty w Krakowie. Jeśli makaron lub schaboszczak, to tylko tutaj.  Bardzo przestronna restauracja z dużą ilością stolików oraz „tajemniczym ogrodem” czyli wewnętrznym ogródkiem między starymi kamienicami.

4. Taste of India

Wraz z M. jesteśmy fanami makaronów i pierogów, ale podczas ostatniej wizyty w Krakowie stwierdziliśmy, że chcemy spróbować czegoś nowego. Dlatego postawiliśmy na indyjskie smaki. Muszę powiedzieć, że jedzenie było bardzo smaczne i zapychające, czułam się najedzona, mimo że nie dokończyłam swojej porcji. Super było to, że mogliśmy wybrać sobie stopień ostrości potrawy od 1 do 6. Ja wybrałam 2 i to był strzał w dziesiątkę, bo czułam lekką pikanterię dania. M. zdecydował się na nr 3, ostre permanentnie, ale do zjedzenia. Nie wyobrażam sobie 6!

5. N’pizza

Nowoczesna, przeszklona przestrzeń z włoską pizzą. W menu tylko pizza, ale to plus, bo to uniwersalna potrawa, dobra dla każdego. Poza tym była pyszna na cieniutkim cieście. Dodatkowo w tej restauracji mają przepyszne piwo, którego nazwa kompletnie mi nic nie mówiła, ale jest smaczne więc polecam spróbować.

 

To koniec mojego TOP 5 na jedzeniowej mapie Krakowa. Mam nadzieję, że skorzystacie.

W przyszłych wpisach pokażę Wam jeszcze więcej ciekawych miejscówek, bo mam kilka w zanadrzu.

 

BLOG, PODRÓŻE Tags: